Góralu, chodź z nami na Drugą Stronę!
TS Podbeskidzie

Druga Strona pyta: Aleksander Jagiełło

Dodany: 2013-11-06 07:35:33
Jestem przekonany, że marzenia się spełniają. Potrzeba tylko ogromnej pracy i wiary w siebie. Wtedy możesz osiągnąć wszystko - mówi w wywiadzie dla naszego portalu Aleksander Jagiełło.

 

Aleksander Jagiełło ma 18 lat. Jest jednym z wychowanków Akademii Piłkarskiej Legii Warszawa. Zdaniem wielu obserwatorów jeden z największych talentów młodego pokolenia nazwany  "polskim Messim". Do Bielska-Białej trafił latem na roczne wypożyczenie.

foto: spokofoto.com

 

Jesteś jednym z wychowanków słynnej już w całym kraju akademii Legii Warszawa. Jak do niej trafiłeś?

Miałem pięć i pół roku kiedy postanowiłem udać się na nabór, który organizowała Legia. Były to testy szybkościowe oraz małe zabawy z piłką. Dostałem się i od listopada 2000 roku zaczęła się moja przygoda z piłka.

Kilka razy byłeś na obozach z pierwszym zespołem Legii, zagrałeś w Pucharze Polski, znalazłeś się także kilka razy w meczowej kadrze na mecze ligowe. Jak sam powiedziałeś wiosną, Twoim celem na rok 2013 był debiut w pierwszym zespole Legii. Nie udało się to. Zostałeś wypożyczony do Podbeskidzia. Jak odebrałeś to wypożyczenie?

Rzeczywiście byłem kilka razy na obozach z pierwszą drużyną Legii i cały czas z nimi trenowałem. Zebrałem dużo doświadczeń i uważam ten okres za bardzo pozytywny. Udało mi się zadebiutować w Pucharze Polski, rozegrałem trzy pucharowe spotkania, ale w lidze niestety nie zadebiutowałem. Wypożyczenie, na które się zdecydowałem było dla mnie wyzwaniem. Wiedziałem, że jest tu trener, który lubi stawiać na młodych chłopaków i postanowiłem spróbować swoich sił i zadebiutować w ekstraklasie w barwach Podbeskidzia.
Ciężko trenowałem i udało mi się wywalczyć miejsce w podstawowej jedenastce. Zadebiutowałem w pierwszej kolejce Ekstraklasy z czego jestem bardzo zadowolony. Trener Michniewicz dał mi tą szansę za co serdecznie mu dziękuję. Dużo mu zawdzięczam.

W Podbeskidziu jesteś najmłodszym trenującym.  Kilku zawodników mogłoby byś twoimi ojcami. Jak zostałeś przyjęty w zespole i jak czujesz się jako najmłodszy piłkarz zespołu?

Nie pierwszy raz byłem już sytuacji, że jestem najmłodszy. W Legii było tak samo. Chłopaki z drużyny przyjęli mnie i Kamila, z którym przyszedłem na wypożyczenie bardzo dobrze, za co im dziękuję. Sporo między sobą rozmawiamy, szczególnie z Darkiem Pietrasiakiem. Dużo nam podpowiada i daje rady jak zachowywać się w poszczególnych sytuacjach na boisku. Pomimo tego, że jestem najmłodszy w drużynie czuję się pewnie i znam swoją wartość.

Jesteś szybkim, ofensywnym zawodnikiem. Czy próbowałeś kiedyś gry w ataku i czy trenerzy w Bielsku-Białej, przy problemach z napastnikiem, nie proponowali Ci gry na szpicy?

Kiedyś, bardzo dawno temu, grałem jako napastnik w lidze juniorów, ale szybko zostałem przesunięty na bok pomocy. Czuje się bardzo dobrze, zarówno na lewej jak i prawej pomocy.

Regularnie jesteś powoływany do młodzieżowych reprezentacji Polski. Jak młody chłopak czuje się w koszulce z Orłem na piersi? Czy stres związany z takim występem jest większy niż w T-Mobile Ekstraklasie?

Granie w reprezentacji Polski jest ogromnym wyróżnieniem dla każdego zawodnika, który ma szanse się tam dostać. Hymn odgrywany przed każdym meczem jest czymś wspaniałym. To uczucie, które ciężko opisać, dlatego warto ciężko trenować aby mieć możliwość reprezentowania swojego kraju. Mam sporo występów w reprezentacji, więc te mecze mnie nie stresują. Podobnie jest z T-Mobile Ekstraklasą. Może tych występów nie mam jeszcze wielu, ale nie czuję dużego stresu. Jestem pewny siebie i wierzę w swoje
umiejętności. Staram się podchodzić do każdego meczu z dużym spokojem.

W wieku osiemnastu lat wiele już osiągnąłeś. Czy miałeś moment zachłyśnięcia się swoimi sukcesami?

Tak naprawdę wielkie sukcesy dopiero przede mną. Jestem bardzo pracowitym człowiekiem i wiem co chcę w życiu robić. Stawiam sobie cele i staram się je realizować.  Czy miałem moment zachłyśnięcia się swoimi sukcesami? Nie i nie będę miał.

Miałeś okazję trenować już z wieloma znanymi piłkarzami. Który z nich jest dla Ciebie wzorem do naśladowania?

Jest ich wielu. Od każdego mogę coś podpatrzeć, czegoś się nauczyć. Miro Radović, Danijel Ljuboja czy Michał Żewłakow to świetni piłkarze. Na każdym z nich można się wzorować. Duże wrażenie wywarł na mnie Artur Boruc. Miałem przyjemność potrenować z nim kilka dni. Jest świetnym bramkarzem, ciężko mu coś strzelić (uśmiech)

Skąd wzięła się Twoja ksywka „Messi”?

Wymyśliły to media, a koledzy z Legii podchwycili i tak na mnie wołali.

Jakie przezwisko masz w Bielsku-Białej?

W Bielsku normalnie po imieniu Olek, Olo.

Jesteś już tutaj kilka miesięcy. Czy w Bielsku-Białej jest dobry klimat dla wielkiej piłki i czy warunki, które w Bielsku-Białej mają piłkarze mogą pozwolić na coś więcej niż tylko walka o ligowy byt w ekstraklasie?

Porównując warunki do trenowania Legii i Podbeskidzia, na pewno te w Bielsku są troszkę gorsze. Myślę jednak. że trenując i ciężko pracując w każdych warunkach można osiągnąć sukces.

Z Warszawy trafiłeś na prowincję. Jak podoba Ci się w Bielsku-Białej?

Na pewno Warszawa to dużo większe miasto, do takiego jestem przyzwyczajony. Bielsko to bardzo fajne, spokojnie miasto. Moja aklimatyzacja przebiegła bardzo szybko i jak na razie jestem zadowolony ze spędzonego tutaj czasu.

Twoje zainteresowania poza piłką?

Przede wszystkim sport, nie tylko piłka nożna. Lubię oglądać jak i grać w piłkę ręczną czy siatkówkę. No i na pewno, jak każdy mężczyzna, interesuję się samochodami.

Uchylisz rąbka tajemnicy z życia prywatnego? Czy masz już wybrankę serca i jaki jest Twój ideał kobiety?

Jak na razie wybranki serca nie ma. Jestem wolny i do wzięcia. (śmiech) A ideał kobiety pozostawię dla siebie.

Twoje piłkarskie marzenie?

Trafić do Manchchesteru United.  Jestem przekonany, że marzenia się spełniają. Potrzeba tylko ogromnej pracy i wiary w siebie. Wtedy możesz osiągnąć wszystko.

Życzę Ci realizacji tego marzenia i dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

 

Przeczytaj inne wywiady z cyklu: "Druga Strona pyta"

Komentarze: