Góralu, chodź z nami na Drugą Stronę!
Druga Strona

Podziękowaliśmy odchodzącym

Dodany: 2015-08-01 23:24:37
Za to jak dla nas grali dziękują kibice Górali! – zakładając koszulki z takim napisem kibice ze Stowarzyszenia Druga Strona podziękowali zawodnikom, którzy latem odeszli z Podbeskidzia.


Latem z Podbeskidziem pożegnało się kilkunastu zawodników. Wśród nich byli tacy, którzy pod Klimczokiem spędzili sporo lat i oddali dla Górali wiele swojego zdrowia. Stowarzyszenie Druga Strona postanowiło im podziękować zakładając podczas meczu z Cracovią koszulki z hasłem: „Za to jak dla nas grali dziękują kibice Górali!” Na koszulkach znalazły się nazwiska czterech piłkarzy, którzy w Podbeskidziu spędzili sporą część swojej piłkarskiej kariery: Krzysztofa Chrapka, Tomasza Górkiewicza, Piotra Malinowskiego i Sylwestra Patejuka.

Przypomnijmy historię tych zawodników w barwach TSP.

Krzysztof Chrapek trafił do Podbeskidzia wiosną 2006 roku z pobliskiego Górnika Brzeszcze. Szybki, filigranowy napastnik szybko stał się ulubieńcem bielskiej publiczności. Nie ma się zresztą czemu dziwić. To w dużej mierze dzięki niemu Górale utrzymali się w II lidze w 2006 roku, kiedy Chrapek zanotował hat-trick w barażowym meczu z Pelikanem Łowicz (ostatecznie TSP wygrało 5:2). Chrapek zapisał się w historii klubu także za sprawą pięciu goli strzelonych w jednym meczu - z Turem Turek wiosną 2009 roku.  Tego rekordu chyba długo nikt nie pobije. Chrapek odszedł z Podbeskidzia latem 2009 roku do Lecha Poznań, z którym zdobył krajowe mistrzostwo i superpuchar. Do Bielska-Białej wrócił w sezonie 2013/2014. Łącznie w barwach TSP wystąpił 140 razy zdobywając 37 goli.

Tomasz Górkiewicz to zawodnik, który z Góralami był na dobre i na złe. Do Bielska-Białej ze Strumienia Polanka Wielka trafił, gdy… jeszcze nie było Podbeskidzia. Klub występował jeszcze pod nazwą BBTS, a Górkiewicz miał 15 lat i rozpoczął naukę w szkole mistrzostwa sportowego. Na szczeblu centralnym zadebiutował 5 lat później. Przez kolejne 15 lat reprezentował TSP bez względu na to w jakiej sytuacji sportowej, organizacyjnej i finansowej znajdował się klub. Ze stadionem przy Rychlińskiego rozstawał się tylko trzykrotnie i zawsze wracał po półrocznej przerwie (2 razy był wypożyczany do klubu z Czechowic-Dziedzic, pół roku spędził też w Polonii Bytom). Łącznie w pierwszym zespole zagrał 183 spotkania strzelając 9 goli, w tym tak ważne jak w meczach z Wisłą Kraków w ćwierćfinale Pucharu Polski w 2011 roku czy w pierwszym wygranym meczu Podbeskidzia w ekstraklasie – z Legią w Warszawie.

Kolejny z żegnanych piłkarzy to Piotr Malinowski, który do Bielska-Białej trafił z Górnika Zabrze wiosną 2009 roku. Pochodzący z Częstochowy zawodnik szybko zaskarbił sobie serca kibiców Górali, którzy wielokrotnie gromko skandowali „Malina, Malina”. Choć Malinowski najczęściej był widziany przez trenerów w roli zmiennika, wchodząc na boisko „na podmęczonych rywali” przez 6 lat gry pod Klimczokiem zagrał w 186 meczach zdobywając 13 goli.

Sylwester Patejuk do Bielska-Białej trafił pół roku po Malinowskim – przed sezonem 2009/2010. Grający półtora roku wcześniej w A-klasowej Perle Złotokłos zawodnik szybko zaaklimatyzował się w Bielsku-Białej. W znaczącym stopniu przyczynił się do awansu TSP do ekstraklasy, a w pierwszym sezonie gry na najwyższym szczeblu był jedną z gwiazd zespołu. Dobra gra zaowocowała podpisaniem kontraktu z wrocławskim Śląskiem. Po dwóch sezonach spędzonych na Dolnym Śląsku Patejuk latem 2014 roku powrócił do Podbeskidzia. W barwach Górali rozegrał łącznie 109 meczów zdobywając 24 bramki.

 

Wszystkim zawodnikom jeszcze raz dziękujemy za grę dla Podbeskidzia i życzymy sukcesów w dalszej karierze.

Komentarze: